wzruszenia myśli moje złocą;

serce stęsknione w piersiach drży!

Nieszczęsny Fauście — czy to ty?

Urok opływa sprzęty, ściany;

użyć przyszedłem z miną chwata,

a oto marzę rozkochany!

Czyż nami los jak liśćmi wiatr pomiata?

tak! bo gdyby teraz się zjawiła

I nagłe przekroczyła próg,

błagałbym kornie: wybacz, miła!