może się w nich pokazać śmiele!

Ustroję się w ten łańcuch złoty —

jak się to w słońcu musi skrzyć!

Czyjaż to własność może być?

przystraja się — podchodzi do lustra

Gdybym choć te kolczyki miała!

jak się to zmienia postać cała!

Bo i cóż piękność, młodość wreszcie?

pewno — przydatne to niewieście,

lecz jeśli chwali za to ktoś — to raczej