chce suknie zwiesić w szafie — spostrzega szkatułę

Patrzcież — szkatułka jakaś stoi,

ale skąd tutaj? w szafie mojej?

o, jakżeż mnie to niepokoi!

wszakże zamknęłam szafę! — może

to zastaw złożył kto?

Otworzyć? nie otworzyć? Boże!

chyba otworzę! A to co?

Cóż to za cuda te klejnoty —

toć wielka pani i w niedzielę