jak wiatr, co struny potrąci i minie,
a w mężnym sercu słodycz wschodzi tkliwa,
drżenie mnie zmaga2 — łza po licach płynie...
tak teraźniejszość gubi się, szarzeje,
co przeminęło, prawdziwie istnieje.
ROZMOWA WSTĘPNA W TEATRZE
Dyrektor, Poeta, Wesołek.
DYREKTOR
Pomóżcie, druhowie moi,
w ciężkim kłopocie i biedzie,