bardzo mnie to niepokoi,

czy się impreza powiedzie...

Dziś pragnę tłumom dogodzić,

co żyją i żyć pozwalają —

czymś im to trzeba nagrodzić,

a na zabawę czekają.

Kulisy kazałem ustawić,

lecz jakaż sztuka dziś wzruszy?

publiczność łaknie się bawić;

brwi wznosi, oczy bałuszy;