Nie chciej mnie źle rozumieć, wysłuchaj mnie, droga!

Któż nań imieniem zawoła?

Któż Go ogarnąć zdoła

i rzec: ja w Boga wierzę?!

Któż się ośmieli,

zważy, rozdzieli —

by rzec: ja weń nie wierzę?!

On — wszechogarniający,

On — wszechpodtrzymujący,

czyż nie ogarnia zarazem mnie, ciebie