świetlistym skrzeniem cię oplata —

już tęczą przed tym wzrokiem legł;

napełń swe czucie aż po brzeg

i nazwij to przed wiary progiem

miłością! szczęściem! sercem! Bogiem!

Ja nazwy nie mam na to!

Uczucie to najwyższa władza,

a nazwa to czczy dym,

który świetlistość ćmi, zaczadza.

MAŁGORZATA