a ona idzie po kryjomu —

czasem pół nocy przesiedzieli

z gaszkiem to w sieni, to na przyzbie225,

a nigdy w domu! nigdy w izbie!

Jaka zasiadka, taki łup!

Pewnie, że szatę wdziać pokutną

po kozaczeniu trochę smutno!

MAŁGORZATA

Powinien wziąć z nią ślub.

HALSZKA