tak właśnie mroczno we mnie.

MEFISTOFELES

A we mnie jakaś chęć raczej łasząca,

uczucie kota, który po drabinie

na dach wychodzi — patrzy do miesiąca230

i znów przez rynnę zwinnie się przewinie;

trochę złodziejstwa w tym i lubieżności,

oraz swoistej, rzekłbym, cnotliwości.

Już się w mych żyłach z krwią przelewa

jutrzejszy łysogórski gon,