wianek przedarty i rozwiany,
wiatr zmarłe kwiaty zwiał jak śmiecie.
Nie tykaj! nie szarp straszną siłą —
biedactwo — cóż ci zawiniło?
Błagam cię! Serce twe jak głaz!
Nie znam cię! pierwszy widzę raz!
FAUST
Czy zdołam tyle znieść boleści!
MAŁGORZATA
Ja wiem, że jestem w twojej mocy,