— Nie mów, że byłeś u Małgosi —

o, nie mów! — wianek zwiało —

szkoda mi wianka! Już się stało —

O, zobaczymy się! — nie w gwarze,

lecz w ciszy sercem dzwoniącej —

tam przy szafocie — jak przy marze

tłum stoi — czeka milczący —

dzwon woła — dzwon budzi —

rynek, ulice ogarnąć nie mogą

tyle ludzi!!