no przemiany: pojedynczo, dwugłosem, społem313

Bezszelestną, wonną ciszą

na zielenie kwietnych łąk

i na mgły, co się kołyszą,

zmierzch się kładzie modry w krąg;

budzi szepty, ukojenia,

snem dziecięcym barwi tła,

cicho — sprawnie — od niechcenia —

złote drzwi przymyka dnia.

Noc się wądołami314 skrada,