przebudzone gwiazdy drżą,

możne światło, iskra blada —

w bliży — w dali — mżą i skrzą;

lśni jeziora toń ruchliwa,

szepty śle do gwiezdnych pól —

ciszy, szczęścia, snów przędziwa

przędzie księżyc, nocy król.

Chwila w chwilę się przemienia

mija szczęście, mija smęt —

wypręż ręce! — Wyzwolenia