piękne, gibkie, hoże, młode;

jaki wonny, śpiewny, świeży

czar oplata ich urodę?

Baczność! — podła, śliska żmija

pod kwiatami się przewija

chytrze, skrycie; — lecz w tej porze,

gdy się błazny spowiadają —

niosą upomnienie: gorze!

ludziom gorze — gorze krajom!

Furie.