ALEKTO

Cóż — zawierzycie nam, kochani?

wszakże was piękność nasza wzruszy?

każdemu z was o jego pani

kochanej coś szepniemy w uszy;

wreszcie w rozmowie oczy w oczy

powiemy: — tego ma — i tego —

— brzydka, garbata — krzywo kroczy

ach! narzeczona?! — do niczego!

Lecz jej powiemy też, żeś plotkarz,