a weselnie, siostry, społem,

pląs zawiedźmy — tan!

Pełen ciszy i miłości,

pod sklepieniem wymodrzonem. —

kocha się nasz Pan w radości

i rytmicznym cieszy gonem.

Gdy zaszemrze pieśń strumieni

w przyczajonej, wonnej głuszy,

w czas południa krótkich cieni

gdy się listek nie poruszy —