a już tam utrefioną spotkasz białogłowę;
jedno oczko piórami wachlarza zasłania,
drugim zerka wymownie — choć się niby wzbrania:
jeśli jeno obaczy bankową cedułę466,
już rzęskami trzepoce, słówka grucha czułe.
Na próżno się dowcipniś i mówca utrudza —
szeleszcząca wymowa snadniej miłość wzbudza.
Tyle o tym; — a dalej — na cóż wór, sepecik467?
duży pieniądz skryć można za mały gorsecik:
z westchnieniem się go przyjmie, z afektem radosnym,