naprzeciw rozwieszono nadobne arrasy,

by się mógł myślą przenieść w przeszłość, w złote czasy.

Siedzą wszyscy; — czekają; dwór łaknie zabawy;

drążkowi486 już zajęli pod ścianami ławy,

kochaneczka, ta, owa, trwożliwie spoziera

i ze strachu przed duchem w kochanka się wpiera.

A więc wszystko w porządku; cichnie pomruk głuchy;

czekamy! — Na audiencję proszę! — Wejdźcie duchy!

Hejnały.

ASTROLOG