nazwałbym widowisko: Porwaniem Heleny.
FAUST
Porwanie — ?! — Jestem tu i stoję,
klucz zloty w moim ręku!
Szedłem przez grozę, niepokoje,
w wiecznych, bezmiernych sfer pojęku;
stanąłem tu, gdzie rzeczywistość,
gdzie duch się może z duchem wadzić
i zdobyć wielką serc dwoistość!
Czyż na to miałbym ją sprowadzić