przypada — chwyta — ona niknie w ręku!
A!! — na młodzieńca kluczem się zamierza —
dotknął go!! Biada!! — krzyk!... ginie w pojęku...
Wybuch; Faust pada.
Duchy znikają.
MEFISTOFELES
unosi Fausta
Ot, macie! — Gdy się diabeł z dudkami505 kamraci506,
i dudków nie pokrzepi, i sam przy nich straci.
Zamieszanie; mrok.