Pokoik sobie ostał cały,

jakoś się bronił lat naporom,

coś jeno szyby zmatowiały

i pajęczyny w kątach sporo

i inkaust508 wysechł; — pyłu chmurą

pokrył się papier; — dziwny fakt,

bo nawet leży tutaj pióro,

którym Faust z diabłem spisał pakt.

Ba! jeszcze wilgne509 — ślady świeże

tej kropli krwi, co z żył wytoczył —