mieć taki sprzęcik! bardzo wierzę —

zbieracz by pod powałę skoczył.

Patrzcie, i futro zwisa z haka,

w którym, folgując mej swawoli,

wtajemniczałem w cech chłopaka;

do dziś się pewnie tym mozoli.

Chętka mnie bierze — cóż! mam czas —

w tym futrze sobie tu posiedzieć

i być docentem jeszcze raz

i jak to docent — wszystko wiedzieć;