tuś, bratku! — Natrę na niego!
Staruszku! jeśliś żyw jeszcze
w tym ostrołukowym sklepie517,
jeśli życia czujesz dreszcze
w twym zakurzonym czerepie —
spójrz! — oto uczeń twój stoi,
słuchacz narracji godzinnej —
tyś ten sam, w tej samej zbroi,
alem ja już jest kto inny.