Takich sprawek, o królu, ze sto mu Srogosz napłatał,
Ale zamilczam już o nich. Gdy wuj zostanie wezwany,
Sam się lepiej obroni. Tymczasem, władco potężny
I dostojni panowie, słyszeliście słowa Srogosza,
Jak obwinia swą żonę. No prawda, kilka lat temu
Reineke z piękną wilczycą prowadził romansik pokątny,
Ależ ona się na to nie skarży wcale; więc po co
Takie rzeczy wywlekać, ze szkodą własnego honoru?
Teraz wartoż wspominać o bajce onej20 wierutnej,
Że Dobrutkę chciał zagryźć? Czyż mistrz nie powinien z urzędu