Świeżo zarznięty, i rzekł do wilka: Podzielmy się społem
I zdobyczą, i trudem. Lecz trud wuj poniósł sam jeden;
Bo wskoczywszy przez okno, wyrzucać począł mięsiwo,
Przy czym w końcu go osy opadły i srodze pocięły.
Ledwo uciekł im z duszą; więc zaraz odszukał Srogosza
I zażądał swej części, a wilk mu na to obłudnie:
Kmotrze18, smaczny wam kąsek schowałem, spożyjcie go zdrowo.
I podsunął wujowi krzywulec19 drewniany, na którym
Rzeźnik wieprza powiesił... lecz mięsa nie było i śladu.
Reineke zgrzytnął zębami i odszedł milczący a głodny.