Tak mi rabin objaśnił przymioty pierścienia owego.
Zaraz więc zamiar powziąłem, by tobie, monarcho potężny,
W darze klejnot ten złożyć, bo sam niegodnym się czułem
Talizmanu takiego. Niech król go posiądzie, myślałem,
Co nad nami wszystkimi ojcowską opiekę rozciąga.
Dalej baran miał wręczyć królowej źwierciadło151 i grzebień,
Cudnej także piękności. Toć nieraz niewiasta się moja
Napierała je posiąść, lecz jam i mówić jej nie dał,
Bo od dawna pragnąłem gorąco, w hołdzie wdzięczności,
Złożyć je zwierząt władczyni, co tyle dowodów mi dała