Miałem córek czternaście, dziesięciu synów, a wszyscy

Pełni życia i sił; szlachetna moja niewiasta

Wysiedziała te lube dzieciny roku łońskiego25.

Nie zabrakło im ziarna, bo mieliśmy kurnik w klasztorze;

Księża byli bogaci, a od napaści nas bronił

Mur wysoki, broniła i czujność poczciwych brytanów.

Ale Reineke-lis, obrzydłą złością wiedziony,

Krążył nocą dokoła i czaił się zdrajca pod bramą,

Aż i psy go opadły i tęgo mu skórę złoiły;

Lecz ocalić się zdołał... Przez miesiąc było spokojnie.