Całej naszej rodziny, kanclerzem mnie państwa mianował

I powierzył mi pieczęć, bym mógł go zastąpić w potrzebie.

Z wilkiem krótkom się sprawił: już odtąd mię skarżyć nie będzie,

Bom go dobrze naznaczył, że pewnie ruski188 się miesiąc

Lizać będzie zmuszony, i wątpię, by całkiem wyzdrowiał.

Liszka189 mocno się z tego cieszyła, a młode lisięta

W pychę także urosły z wysokiej rodzica godności;

Więc Capikur i Lubuś obdarzać się wzajem poczęli

Kanclerzyców190 tytułem i z góry patrzyli na drugich.

Taki koniec powieści o czynach Reineke-lisa,