I powołał znów król na wiece panów korony.

Wszyscy zgodnie radzili zawezwać lisa powtórnie,

By się stawił przed sądem, i zaraz wyprawić do niego

Kotka-Milusia w poselstwie, boć rycerz to zręczny i zwinny.

Król do zdania się starszych przyłączył i rzekł do Milusia:

— Uczyń, jak uchwalono, a jeśli się zbrodzień nie stawi,

To niech z całym swym rodem na wieki klątwie podpadnie.

Ostrzeż go o tym poufnie i niech się z tobą wybierze;

Innych radą on gardzi, lecz twojej, że mądra, usłucha.

Ale Miluś mu na to: — Nie do mnie należy roztrząsać,