I jak w takim się stanie haniebnym pokazać u dworu?

Jeśli życie zachowam, to biada tobie, ty łotrze!...

Porwał się potem na nogi i mimo boleści straszliwych,

Przez dni cztery i nocy zaczołgał się wreszcie do domu.

Gdy król ujrzał niedźwiedzia, zawołał: — Co się to stało?

Kto śmiał posła mojego znieważyć? — Na to Myś rzecze:

— Wiedz, dostojny monarcho, że sprawa to Reineke-lisa.

Ale król mu odpowie: — Pomszczoną będzie twa krzywda!

Jakom żyw, nie daruję złoczyńcy takiej czelności.

Miecza nosić ten niewart, kto puszcza płazem bezprawie.