Ta łysina na czubie, jak gdyby ją balwierz wygolił?
Straciliście czuprynę i nawet skórę z policzków;
Rękawiczek wam także zabrakło. Czy to zapłata
Za gościnę u cieśli? — Tak szydził lis bez litości.
Bury słuchał, lecz z bólu wymówić nie mógł ni słowa,
Dysząc niemą wściekłością; więc by uniknąć urągań,
Wlazł na powrót do wody i prąd go uniósł niebawem
Ku brzegowi drugiemu. Tam legł na piasku schorzały47
I złorzeczył losowi, i pragnął umrzeć co prędzej.
Jakże dowlec się mi, pomyślał, do kresu podróży