— Jeśli tak, borsuk zawoła, to ja się podejmę poselstwa;
Co się stanie, to stanie! — Ha, kiedyś taki wyrywny,
Król odpowie, to idź! Słyszałeś wszystkie nań skargi.
Bądźże tylko przezorny, bo wiesz, że zdradę knuć lubi.
Ruszył więc borsuk w drogę do Maleparty i zastał
Lisa z żoną i dziećmi. — Witajcie, wujaszku! zawołał.
Znacie mnie nie od dziś, żem zawsze życzliwy był dla was;
Ale pojąć nie mogę, iż mąż tak przezorny i mądry
Lekceważy rozkazy swojego monarchy. Doprawdy,
Lepiej by było już raz to skończyć. Król mi polecił