Na bezradność zupełną. Gromadzą się wprawdzie panowie

I uczenie a pięknie o różnych prawią różnościach;

Lecz gdy radę wypadnie udzielić rozumną i zręczną,

Zawsze Reineke tylko ją znajdzie w swej głowie i poda.

To ich korci diabelnie. A właśnie najgorsi z mych wrogów

Dziś zebrani przy królu, by szarpać i czernić mą sławę.

Jest ich przeszło dziesięciu, wpływowych i silnych. Czyż zdołam

Oprzeć się złości ich? Dlatego zwlekałem tak długo.

Jednak rozsądek mi każe iść raczej drogą pokory,

Niż hardością narazić i siebie, i żonę, i dziatki.