— Nie zataję ja tego, odpowie lis, boć do grobu
Z sobą zabrać nie mogę tych wszystkich rzeczy kosztownych.
Więc jak każesz, o królu, tak wyznam otwarcie i szczerze.
Skarb zabrałem przed laty. Sprzysięgli się wtedy spiskowi,
By cię życia pozbawić, i gdybym był w porę nie zdołał
Skarbów owych usunąć, to zdrajcy dopięliby swego.
Lwica wieści straszliwej o spisku na życie małżonka
Wysłuchała ze drżeniem. — Pamiętaj, rzekła do lisa,
Żebyś chwil swych ostatnich nie splamił kłamstwem niegodnym;
Wykryj nam niecny ten zamach i podłe morderców knowania.