— Trudno, odmruknie mu Myś, przegraliśmy sprawę, mój kumie. —

Ale Srogosz poradził, by udać się prosto do króla.

Więc stanąwszy przed lwem, niebacznie sarkać poczęli

I oskarżać Rudego. Aż król ofuknie ich z gniewem:

— Toć słyszeliście przecie, żem łaskę mu swoją przywrócił!

Wyrzekłszy te słowa, rozkazał związać opornych,

Pamiętając, co lis o zdradzie ich mówił rzekomej.

Zatem od tej się chwili na opak rzeczy zwróciły:

Reineke wyszedł z tryumfem, bo wrogów swych w matnię wprowadził,

A co gorsza, wyjednał u króla dekret sądowy,