Ach, skrzydła nie wznoszą jej; szata już nie szeleści w swobodnej igraszce; kiedyśmy różami wieńczyli jej głowę, spoglądała na nas wdzięcznie i przyjaźnie.
CHÓR
Spojrzyjcie w górę oczyma ducha! W was niech żyje siła kształtująca, która nosi w sobie rzecz najpiękniejszą, ponad gwiazdy wyższą — życie.
CHŁOPCY
Ale, niestety, brak jej tu nam; po ogrodach nie przebiega, kwiatów na łące nie zbiera już. Płaczmy, zostawiamy ją tutaj! Płaczmy i zostańmy przy niej.
CHÓR
Dzieci, wracajcie do życia! Łzy wasze niech osuszy świeże powietrze igrające nad wodą wężykiem płynącą. Unikajcie nocy! Dzień i rozkosz, i trwanie są udziałem żywych.
CHŁOPCY
Nuże, wracajmy do życia. Niechaj dzień da nam pracę i przyjemność, aż nam wieczór przyniesie spoczynek, a sen nocny orzeźwi nas.