— Kogo nam przynosicie ku cichemu obcowaniu?
Czterej chłopcy odpowiedzieli miłymi głosami:
— Przynosimy wam zmęczonego rówieśnika; pozwólcie mu spocząć wśród was, dopóki radosny okrzyk niebiańskich braci i sióstr pewnego dnia nie obudzi go ponownie.
CHÓR
Pierwiosnku młodości w kole naszym, bądź pozdrowiony! pozdrowiony w żałobie! Niech nie idzie za tobą ani chłopiec, ani dziewczyna! Starość tylko niech się chętnie i spokojnie zbliża do cichej sali, a w poważnym towarzystwie niech spoczywa drogie, drogie dziecię!
CHŁOPCY
Ach, z jaką przykrością nieśliśmy je tutaj! Ach, i ono musi tu pozostać! I my pozostańmy, płaczmy, ach, płaczmy przy jego trumnie!
CHÓR
Przypatrzcie się skrzydłom potężnym! Przypatrzcie się lekkiej, jasnej szacie! Jak błyszczy złota przepaska na głowie! Przypatrzcie się temu pięknemu, temu dostojnemu spokojowi!