w najwyższym rozdrażnieniu
Zostajesz pan?
ERNEST
z mocą
Tak. Przypuśćmy, że pani tego domu, która jedna tylko może tu wydawać rozkazy, miała prawo mi drzwi pokazać... Miałem właśnie zamiar opuścić ten nieszczęsny dom, wobec jednak pańskich obelżywych słów nogi moje wrosły w ziemię...
ALBERT
Więc cię gwałtem muszę stąd wyrzucić!
ERNEST
To zobaczymy!
Idzie ku niemu z groźną miną.