JULIA
wpada między obydwóch i mówi do Ernesta
Panie Alessandri!
do Alberta
Dopóki mój mąż żyje, dom ten jest moim domem i nikomu oprócz niego i mnie nie wolno tu wydawać rozkazów.
do Ernesta
Zechciej pan zapomnieć o tym, co się stało
serdecznie
i uczyń to dla mnie, aby ulżyć mym cierpieniom...