JULIA

Proszę cię, jestem gospodynią.

Teresa i Artur idą naprzód. Ernest i Julia idą za nimi z wolna i rozmawiają po cichu. Andrea, który podał rękę bratu, patrzy za nimi.

ALBERT

z gorzkim uśmiechem

Toś wszystko mądrze urządził! Patrz, jak ich głowy się zbliżają, jak sobie coś szepcą do ucha...

ANDREA

ponuro

Pewno, że sobie mają coś do powiedzenia... teraz.

Ernest i Julia przed wejściem do sali jadalnej, odwracają się jeszcze.