Listy matczyne

(Wiersz odznaczony pierwszą nagrodą na konkursie w Krakowie)

Na dnie najgłębszej, najcichszej szufladki,

ukrytej w biurku — niby dusza w ciele —

chowam skarb wielki: listy mojej matki

pisane do mnie przez różnych lat wiele.

Tu, gdzie ich żadne nie dosięgną zgiełki,

leżą spokojnie — jak w morzu perełki.

Niegdyś latały — niby białe ptactwo —

na śmigłych skrzydłach — hen w świat gdzieś odległy..