Zdrawa Maria, miłości pyłna, Bog z Tabu, bogusławienaś Ty między niewieśticami, bogusławieny owoc płod brzucha Twego świętego, Jezus Krystus. Amen.

Widać tu silny wpływ języka czeskiego, który zaważył bardzo na naszej literaturze religijnej wieków średnich.

Inne teksty z XV w. są udatniejsze, ale wszystkie różnią się od siebie w różnych szczegółach, tembardziej zaś od tekstu, jakim się dziś posługujemy. Nie będę się tu bawił w zestawianie tych tekstów, skoro i tak większość z nich porównali uczeni tacy, jak J. Bystroń, Krczek, Kryński, Łoś, Wierczyński. Przytoczę tylko zdanie prof. Brücknera: „Nadmieniamy, że w pozdrowieniach anielskich XV w. brak zawsze dodawanej później prośby; pierwszy raz spotykamy się z nią na okładce traktatu Mikołaja Pszczółki z Błonia (druk strasburski 1487); tu brzmi ona, napisana może na początku w. XVI: Święta Mario, matuchno Boża nasłodsza, módl się za nami grzesznymi, ninie i czasu śmierci naszej, amen”.

Ale już z tego samego mniejwięcej czasu może pochodzić pieśń, znajdująca się w biblj. kórnickiej, a przepisana m. in. przez ks. J. Surzyńskiego, zawierająca wcale piękną parafrazę pozdrowienia anielskiego, ułożoną w ten sposób, że poszczególne części modlitwy stają się punktem wyjścia idących kolejno zwrotek. Pieśń ta, zaczynająca się od słów „Zdrowa budź Maria, niebieska lilija”, ma pewne cechy gwarowe, świadczące, że powstać mogła w Wielkopolsce.

Innego rodzaju parafrazę Pozdrowienia anielskiego znajdujemy w t.zw. Modlitewniku Nawojki (Natalii?) z końca XV w. Jest tu szereg wezwań, zaczynających się — jak w greckich i łacińskich chairetismoi — od powitalnej formuły „Zdrowa bądź”. Jedno z tych wezwań jest najbliższe tekstowi właściwego Ave: „Zdrowa bądź, Maria, miłości pełna, Boża Porodzicielko”. Jawią się tu i modlitwy, jakby przypominające późniejsze uzupełnienie kościelne pozdrowienia anielskiego: „Święta Maria, Boża Porodzicielko, naczystsza Dziewko, przez miłość Syna Twego Jednaczka, Boga naszego Jezu Krysta... przydzi na pomoc mnie...”. Takie parafrazy, ujęte w formę pieśni, są częste i podziśdzień. Ileż to jest śpiewów kościelnych pol­skich, zaczynających się od słów „Zdrowaś Maryja”! A nie brak ich i gdzieindziej. Przywędrowała do nas z Francji i stała się popularną pieśń o Bernatce dziew­czynce:

Po górach dolinach rozlega się dzwon,

anielskie witanie ludziom głosi on.

Ave, ave, ave, Maria. Zdrowaś, zdrowaś Maryja.

A i w poezji artystycznej parafrazy takie były częste. Nie brak ich u Słowackiego, a sławę w całej Polsce zdobył sobie Anioł Pański Tetmajera, gdzie tekst pozdrowienia anielskiego jest ujęty bardzo swobodnie:

Niech będzie Marja pozdrowiona...