Ty leżysz cicho i nie słuchasz wcale...

Pomnę, jakeśmy na święto Zaduszek

Grób twój wieńcami przychodzili kwiecić

I na nim światło umarłych zaniecić:

Blady kaganek,

Co pełgał mgławo wśród barwnych równianek.

Matka mówiła cicho: «Ten kwiatuszek

Umarł przedwcześnie, nie zaznawszy świata;

Dziś jest aniołkiem, koło Stwórcy wzlata

W słoneczne blaski;