Zmówmy za niego — Zdrowaś pełna łaski...»

Wtedyśmy rączki nabożnie składali

I koło małej mogiłki uklękłszy

Modliliśmy się w cichości największej

I ze łzą w oku

Za brata... co nam nie był znan z widoku...

Dzisiaj na grób ten spoglądam z oddali

I zbiegłe lata przypominam sobie...

Czy kto się modlić będzie na mym grobie

I kto zapłacze,