hasały sobie wróbelki,

z rozgwarem buńczucznym, i butnym i chutnym

wzajemnej z każdym szukały zaczepki —

i zaglądały w twarz twoją ciekawie

i za nic sobie mając wzrost twój tęgi, krzepki,

nieraz w poufałości i śmiałości wielkiej

dziobały twoje trepki;

ty dobywszy z zanadrza kawał chleba suchy,

sypałeś im okruchy...

*