dawne sny szczęścia się odeśnią?

Skrwawiona szabla na trumnie

i białych kwiatów wiązka...

Przywieźli, przywieźli ku mnie

Jasia mojego ze Śląska!

Przywieźli — by we mnie rozpalić

tę jego śmiertelną ranę,

by w mojej duszy utrwalić

te rysy, tak dobrze mi znane!

Przywieźli — do wspólnych szeregów