A i tak było w połowie

Zgłuszone turkotem wózka.

Więc nie słuchałem tej gwary —

Niech starsi gawędzą sami! —

I na znak lekceważenia

Zwracałem się do nich plecami.

Nie dbałem o nich nic a nic

I w dumnej siedziałem pozie,

Bom po furmanie Zabagle

Pierwsze miał miejsce na wozie.