Słuchałem drgającej z niebios

Radosnej pieśni skowrończej.

Słuchałem szmeru rzeczułki,

Co po kamieniach się pluska, —

Szmeru, co bywał w połowie

Stłumiony turkotem wózka.

Turkotał wózek, turkotał, —

Koła w nim dudnią i pędzą...

Pył się z nich długi, jak z wrzecion,

Wysnuwał szarawą przędzą...