Słoneczne uśmiechy dziecka...

Czas ruszył chyżo z kopyta —

Brzękły wędzidła, chomąta...

Dnia tego chyba już przeszła

Rocznica dwudziesta piąta...

Z dnia tego garść młodych wspomnień

Dziś mi została jedynie,

Zielonych jako te krzewy

W starej tynieckiej ruinie...

15. VI. 1930