Narzucona rola? cóż to on komedjant, czy co?... p. c. Moja Polu, zastanów się; to z twojej strony tylko kaprys, romanse, nic więcej... niecierpliwiąc się Nie pojmuję, w kogo się wdałaś, bo ani we mnie, ani w nieboszkę matkę... nie masz za grosz praktyczności. Pola ociera łzy Co to, płaczesz? dajżeż pokój, tego tylko brakuje! jeszcze ja przy tobie się rozbeczę i będzie!... Czy cię tyranizuję, czy zmuszam gwałtem?... powiedz co chcesz, wszystko zrobię.
POLA
Ja tylko proszę, błagam, niech papka nie nagli i zostawi to czasowi... Skoro się przekonam...
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Ale ba, czasowi, czasowi., takie rzeczy się nie odwłóczą... jak zaczniesz grymasić, to ich może urazić, zniechęcić... ciszej a nużby uderzyli gdzie indziej?... będzie żal...
POLA
Jeżeli pana Maurycego nicby nie kosztowało zwrócić w inną stronę swoje zapały...
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Ale moja droga... cóż chcesz... z samej desperacji, par despération, gdy mu będziesz fochy stroić... cóż on zrobi jak go rodzice zmuszą... n. s. zdesperowany Poplątałem się... po chwili błagalnie Polu!